Jak polskie firmy straszone są GIODO

Wielu przedsiębiorców zaczyna zwracać coraz większą uwagę na zagadnienia związane z ochroną danych osobowych. Bez wątpienia przyczyniła się do tego ubiegłoroczna nowelizacja Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, nakładająca obowiązek posiadania przez praktycznie każdego przedsiębiorcę Administratora Bezpieczeństwa Informacji lub dokonania zgłoszenia zbioru danych do Generalnego Inspektora Danych Osobowych. Niestety fakt ten wykorzystywany jest również przez rozmaite grupy przestępcze.

Maile-straszaki

W ostatnim czasie setki tysięcy właścicieli firm w całej Polsce otrzymuje maile, z których wynika, iż muszą dokonać rejestracji baz danych w GIODO, pod rygorem konieczności opłacenia kary administracyjnej w znacznej kwocie.

Poniżej przedstawiam treść jednego z takich maili, sygnowanych rzekomo przez pewną kancelarię:

Witamy,

Pragniemy zauważyć, że Państwa firma nie jest jeszcze zarejestrowana w GIODO a jest do tego prawnie zobligowana.

Każda firma, strona www lub sklep posiadająca elementy takie jak: newsletter, formularz kontaktowy, rejestracyjny, logowanie itp bezwzględnie muszą być zarejestrowane w GIODO.

Każda firma posiada we własnych zbiorach dane pracowników czy też Klientów.

Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 roku. Dane osobowe to według Art. 6 Ustawy o ochronie danych osobowych, „wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej”. Chodzi o takie elementy, mniej lub bardziej specyficzne, które pozwalają określić pośrednio lub bezpośrednio tożsamość danej osoby np. nazwisko, imię, adres zamieszkania, nr telefonu – czyli dane, które klient e-sklepu podaje podczas zawierania transakcji. W grupie tej znajdzie się także adres e-mail – często bowiem jest imienny i oraz adres IP, który może być daną osobową (informacja o tym jest możliwa do uzyskania z innych źródeł) jest zobligowana do spełnienia obowiązku rejestracji w GIODO.

GIODO może nałożyć karę grzywny w postępowaniu administracyjnym dla osób prawnych lub jednostek organizacyjnych jednorazowo w kwocie do 50 tys. zł i może ją nałożyć maksymalnie 4 razy w jednym postępowaniu, co daję nam kwotę 200 tys. zł, w przypadku osób fizycznych jednorazowa kara grzywny może wynieść maksymalnie 10 tys. zł, ale razem nie mogą przekroczyć 50 tys. zł w jednym postępowaniu.

W związku z powyższym nasza Kancelaria L**** wzywa Państwa do dokonania stosownej rejestracji zbioru danych osobowych wraz z uzupełnieniem niezbędnej i wymagalnej dokumentacji w terminie 3 dni roboczych.

W przypadku braku rejestracji zmuszeni będziemy do złożenia doniesienia/zawiadomienia o wszczęcie procedury kontrolnej GIODO celem wyegzekwowania koniecznej rejestracji oraz wymiaru kary pieniężnej.

Informujemy również, że nasza Kancelaria L**** nie świadczy usług prawnych, porad, konsultacji itp.

W przypadku pozyskania wiedzy w zakresie rejestracji i dokumentacji rejestracyjnej proponujemy kontaktować się z podmiotami, które świadczą profesjonalne usługi z w/w zakresu.

Przykładowe, losowe wybrane podmioty:
http://www.audyt-firmy.com.pl
http://www.rejestruj.com.pl/
http://www.it-kompleks.eu

Z poważaniem

********

(Kancelaria „L****” o/Warszawa)

Maile o bardzo podobnej treści rozsyłane są również przez różne stowarzyszenia.

Sprawa stała się na tyle poważna, iż sam Generalny Inspektor Danych Osobowych na swojej stronie internetowej zawarł notę ostrzegającą przed ewentualnym oszustwem.

Jednakże pomimo licznych ostrzeżeń i apeli coraz to większej rzeszy instytucji, przedstawicieli mediów i izb zawodowych, takich jak np. Okręgowa Izba Lekarska w Gdańsku, działalność osób rozsyłających tego typu e-maile pozostawała do dnia dzisiejszego bezkarna.

Kto zamawiał informację?

Prawnicy poszczególnych instytucji czy przedstawiciele kancelarii prawnych wskazywali co prawda, iż rozsyłanie tego typu maili stanowi czyn nieuczciwej konkurencji, jednakże nie stanowi to działania o charakterze deliktowym powodującym powstanie odpowiedzialności karnej. Z całą pewnością wpływ na takie stanowisko miały zawarte w mailu zapisy mówiące, że nadawca korespondencji nie świadczy usług prawnych, porad, konsultacji itp., a w przypadku pozyskania przez adresata wiadomości, wiedzy w zakresie rejestracji i dokumentacji rejestracyjnej, wskazanie, by kontaktować się z podmiotami, które świadczą profesjonalne usługi z tego zakresu. Zapisy takie sugerują bowiem, iż nie mamy do czynienia z informacją handlową. Dlaczego zatem jest to tak ważne? Zapisy artykułu 10 ust. 1 i 2 Ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, stwierdzają, iż zakazane jest przesyłanie niezamówionej informacji handlowej skierowanej do oznaczonego odbiorcy będącego osobą fizyczną za pomocą środków komunikacji elektronicznej, w szczególności poczty elektronicznej. Informację handlową uważa się za zamówioną, jeżeli odbiorca wyraził zgodę na otrzymywanie takiej informacji, w szczególności udostępnił w tym celu identyfikujący go adres elektroniczny. Sankcja karna za niezastosowanie się do opisanego przepisu dotyczącego przesyłania niezamówionej informacji handlowej, ujawniona został zaś w treści art. 24 ust. 1 cytowanej powyżej ustawy, który to brzmi:

Kto przesyła za pomocą środków komunikacji elektronicznej niezamówione informacje handlowe, podlega karze grzywny”.

I właśnie w tym momencie powstaje problem prawny dotyczący udokumentowania, iż mamy do czynienia z informacją handlową. Po drugie, ponieważ ustawodawca za opisane wykroczenie przewidział jedynie karę grzywny, czyli można jego sprawcę ukarać karą pieniężną maksymalnie w wysokości 5 000 zł. Powątpiewać można czy będzie to aby na pewno kara dotkliwa i powodująca zaprzestanie ewentualnej przestępczej działalności.

Według mnie, ślepym zaułkiem jest również wykorzystanie w celu udokumentowania popełnienia przez osoby rozsyłające przedmiotowe maile czynu zabronionego treści art. 172 Ustawy z dnia 16 lipca 2004 r. Prawo telekomunikacyjne. Zapisy tego przepisu mówią co prawda o tym, iż zakazane jest używanie telekomunikacyjnych urządzeń końcowych i automatycznych systemów wywołujących dla celów marketingu bezpośredniego, chyba że abonent lub użytkownik końcowy uprzednio wyraził na to zgodę. Jednak złamanie tego zakazu nie wiąże się z żadnymi sankcjami o charakterze karnym.

Zakazane reklamy

Moim zdaniem do ścigania i ewentualnego ukarania sprawców opisanego czynu, a co za tym idzie, do spowodowania zaprzestania przez te osoby bezprawnego działania, wykorzystać należy przepisy dotyczące nieuczciwej reklamy opisane w Ustawie z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Treść art. 3 ust. 2 tej ustawy stwierdza, iż czynami nieuczciwej konkurencji są w szczególności: wprowadzające w błąd oznaczenie przedsiębiorstwa, fałszywe lub oszukańcze oznaczenie pochodzenia geograficznego towarów albo usług, wprowadzające w błąd oznaczenie towarów lub usług, naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa, nakłanianie do rozwiązania lub niewykonania umowy, naśladownictwo produktów, pomawianie lub nieuczciwe zachwalanie, utrudnianie dostępu do rynku, przekupstwo osoby pełniącej funkcję publiczną, a także nieuczciwa lub zakazana reklama, organizowanie systemu sprzedaży lawinowej oraz prowadzenie lub organizowanie działalności w systemie konsorcyjnym.

Uszczegółowienie tego, co w myśl przepisów Ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji traktować należy, jako nieuczciwa lub zakazana reklama opisane jest w art. 16 ustawy, mówi on, że 

Czynem nieuczciwej konkurencji w zakresie reklamy jest w szczególności:

1) reklama sprzeczna z przepisami prawa, dobrymi obyczajami lub uchybiająca godności człowieka;

2) reklama wprowadzająca klienta w błąd i mogąca przez to wpłynąć na jego decyzję co do nabycia towaru lub usługi;

3) reklama odwołująca się do uczuć klientów przez wywoływanie lęku, wykorzystywanie przesądów lub łatwowierności dzieci;

4) wypowiedź, która, zachęcając do nabywania towarów lub usług, sprawia wrażenie neutralnej informacji.

Dobre wrażenie to za mało

Rozkładając na czynniki pierwsze treść maila rozsyłanego przez Kancelarię L****, uważam, że wypełnia on znamiona wszystkich punktów powyższego artykułu opisującego, co stanowi nieuczciwą reklamę. W szczególności na uwagę zasługuje naruszenie zapisów ustępu 4, czyli mówiącego, iż czynem nieuczciwej konkurencji w zakresie reklamy jest wypowiedź, która zachęcając do nabywania towarów lub usług, sprawia wrażenie neutralnej informacji. Właśnie takie wrażenie miała sprawić treść opisywanego maila, kiedy tak naprawdę zachęcała do nabycia usługi związanej z rejestracją bazy danych u GIODO. Również wskazanie, iż GIODO może nałożyć wysokie kary grzywny zarówno dla osób prawnych lub jednostek organizacyjnych, jak i osób fizycznych, wypełnia całkowicie zapisy dotyczące czynu powodującego wywoływanie lęku opisanego w ustępie 3 cytowanego artykułu ustawy. Treść maila dodatkowo wprowadza w błąd, co do obligatoryjnego obowiązku rejestracji bazy danych przez każdą firmę, gdyż znowelizowana Ustawa dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych, wprowadza szereg wyłączeń z obowiązku rejestracji. Czy zatem treść tego maila–reklamy jest sprzeczna z dobrymi obyczajami, pozostawiam do oceny czytelników.

Najważniejszy jest tu jednak art. 25 Ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, który stwierdza, że kto, oznaczając lub wbrew obowiązkowi nie oznaczając towarów albo usług, wprowadza klientów w błąd, co do pochodzenia, ilości, jakości, składników, sposobu wykonania, przydatności, możliwości zastosowania, naprawy, konserwacji lub innych istotnych cech towarów lub usług albo nie informuje o ryzyku, jakie wiąże się z korzystaniem z nich, i naraża w ten sposób klientów na szkodę, podlega karze aresztu albo grzywny. Tej samej karze podlega, kto dopuszcza się czynu nieuczciwej konkurencji w zakresie reklamy lub sprzedaży, o której mowa w art. 17 a.

Powyżej opisany artykuł ustawy sankcjonujący dopuszczenie się czynu nieuczciwej konkurencji w zakresie reklamy umożliwia zatem zastosowanie wobec sprawcy czynu niedozwolonego, już nie tylko kary grzywny, ale również kary aresztu. Z udokumentowaniem procesowym, iż mamy do czynienia w omawianym przypadku z czynem nieuczciwej konkurencji w zakresie reklamy opisanym w art. 16 nie będzie chyba większego kłopotu.

Istnieje zatem skuteczna metoda prawnokarna, by nie tylko powstrzymać rozsyłanie maili sugerujących niejednokrotnie nieprawdziwy obowiązek rejestracji bazy danych osobowych, pod groźbą kar administracyjnych, ale również karnistycznie ukarać sprawców tego deliktu.

Jedna z instytucji złożyła już wniosek do organów ścigania w tym zakresie. Bliższe informacje na temat wniosku można uzyskać na stronie internetowej http://isws.edu.pl/nieuczciwe-maile-zwiazane-z-rejestracja-baz-danych-osobowych/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *